W mieszkaniach stosujemy ogrzewanie, które bardzo wysusza powietrze... Wilgotność może spaść nawet do 10-17 %

Tworzą się doskonałe warunki do rozwoju przeziębienia, ponieważ nasza śluzówka ulega podrażnieniu a to sprawia, że naturalna bariera ochronna zostaje naruszona.

Efekt jest taki, że do płuc przedostają się większe ilości bakterii i wirusów a ryzyko zachorowania jest znacznie większe. Problem narasta wtedy, gdy w jednym pomieszczeniu przebywa kilka osób. Nie trzeba na kogoś kichać, żeby go zarazić, wystarczy, że przez jakiś czas oddychamy tym samym powietrzem.

Optymalna temperatura w pomieszczeniu - czyli około 20-22 stopnie Celsjusza jest kluczem do lepszego samopoczucia, ale również zmniejsza ryzyko zachorowania 

 

Roztocza i drobnoustroje uwielbiają niewietrzoną pościel. Dotyczy to zarówno kołdry, poduszki jak i poszewek. Pod łóżkiem również zbiera się kurz w ilościach przemysłowych, zwłaszcza jeśli jest to miejsce trudno dostępne dla odkurzacza, dlatego trzeba je czyścić przynajmniej raz w miesiącu.

Suszenie ubrań nie powinno odbywać się w tym samym pomieszczeniu, w którym śpimy. W szczególności dotyczy to pokoi dziecinnych. Proszki i płyny do prania „parują” zabierając jednocześnie tlen. Substancje zapachowe mogą podrażniać drogi oddechowe, nawet jeśli są to detergenty przeznaczone do prania ubrań dziecięcych.

Co zrobić by powietrze było odpowiednio nawilżone?

Przede wszystkim poznajmy metraż własnego mieszkania

 Optymalna wilgotność powietrza dla człowieka to 45-55 % 

 

Nawilżanie powietrza w pokoju dziecinnym powinno stać się tak naturalne jak mycie zębów i wieczorne kąpiele. Uruchomiony grzejnik sprawia, że wilgotność powietrza spada nawet do 10%, a to zdecydowanie za mało dla wrażliwego układu oddechowego dziecka. Jednym ze sposobów jest wieszanie np. na krześle, mokrego ręcznika – bez substancji zapachowych. Ręcznik szybko wysycha, ale minimalnie nawilży powietrze na około dwie godziny. Innym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w nawilżacz.
 

Rodzaje nawilżaczy

Wszystkie nawilżacze mają oczywiście część wspólną

  • do pracy wykorzystują wodę
  • oczyszczają powietrze z nadmiaru kurzu

 

Wybór tego właściwego zależy od naszych potrzeb,

nie ma podziału na lepsze i gorsze nawilżacze. 

Bezpieczeństwo dziecka w domu jest dla rodziców najważniejsze,

zatem wybierając nawilżacz będą kierowali się: 

  • zabezpieczeniami nawilżacza
  • cichą pracą urządzenia
  • wielkością i łatwością obsługi

 

Wśród nawilżaczy parowych na uwagę zasługują urządzenia wyposażone w specjalny system obniżania temperatury. Nawilżacz podgrzewa wodę do stu stopni, dzięki czemu niszczy bakterie oraz drobnoustroje – na zewnątrz wydostaje się bardzo ciepła, ale nie gorąca mgiełka. Urządzenie powinno stać poza zasięgiem rąk dziecka, ale powszechnie wiadomo, że ciekawość dziecięca nie zna granic i każdy rodzic to potwierdzi. Taka technologia zastosowana w nawilżaczu pomaga uniknąć i minimalizować ryzyko oparzeń.

Dodatkową pomocą są wbudowane systemy kontroli nawilżacza:

  • automatyczne wyłączenie po zużyciu wody
  • automatyczne wyłączenie przy poruszaniu i przenoszeniu
  • odprowadzanie substancji pozostających po wodzie lub wymienne filtry na zanieczyszczenia
  • regulacja intensywności pary

 

Nawilżacze ultradźwiękowe są wyjątkowo cichymi i bardzo wydajnymi urządzeniami. Obecnie opracowano dodatkowe systemy ogrzewania cząsteczek pary, które wydostają się do naszej przestrzeni mieszkalnej. Ten „dodatek” sprawia, iż nawilżanie jest bardziej wydajne, para  dłużej utrzymuje się w powietrzu zamiast osiadać na meblach i sprzętach. Nawilżacze ultradźwiękowe wyposażone w powyższe systemy są oszczędne, ponieważ zużywają mniej wody i prądu.

Klasyczne nawilżacze parowe oczywiście osiągną podobne efekty pracy, może w trochę dłuższym czasie, niż urządzenia bardziej zaawansowane technologicznie. Na pierwszym miejscu jest jednak bezpieczeństwo dziecka, dlatego zakup nawilżacza można potraktować z perspektywy czasu – jako przedmiot, który będzie nam służył przez kilka lat, wspomoże nasz układ oddechowy oraz nie będzie zagrażał bezpieczeństwu malucha.

Kolejna trzecia część ABC jesieni dotyczyć będzie inhalacji i nebulizacji.

powrót